Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Download Joomla Templates by NewJackets

Konferencja I

Opublikowano: wtorek, 15, sierpień 2017

ŚRODA, 16.08.2017 r.
KONFERENCJA I

Fakt i treść objawień fatimskich.

1. Bp Rudolf Graber w homilii na 60 lat Fatimy, w czasie ogólnoeuropej-skich uroczystości w Wiedniu we wrześniu 1977 r. powiedział:W tym roku uroczyście obchodzimy 60-lecie Fatimy. Nie, muszę sprostować, nie uroczyście, przeciwnie, boleśnie stwierdzamy, że polecenia, które nam Bóg dał przez Maryję, za mało są uwzględniane i wypełniane. Bolejemy, że Fatimę się w pewnej mierze odrzuca, jako prywatne objawienie, które nas nie obowiązuje. Ale już powoli zaczyna się rozróżniać między objawieniami prywatnymi skierowanymi do jednej osoby lub grupy a takimi, które zawierają polecenia Boga dla całego świata (Rahner). Skoro Kościół wydał o tym pozytywny sąd, to polecenia te należy poważnie potraktować. Odnosi się to właśnie do Fatimy. Zarzuca się nam, że spekulujemy na uczuciach strachu i kompleksach ludzi, gdy mówimy o wielkich Maryjnych orędziach. Ale każdy człowiek myślący wie dziś dobrze, że siedzimy na beczce wybuchowej i że świat stoi nad przepaścią. Politycy gonią z jednej konferencji na drugą, aby świat zachować od wojny atomowej, a obecnie wielkie niepokoje budzi bomba neutronowa. A przecież od 60 lat mamy przed sobą plan pokojowy, który nie kosztuje miliardów tylko od nas czegoś wymaga.


Fatima – fakt i treść objawień.

Czego wymaga od nas Matka Boża, której głos usłyszał świat w Fatimie? Jakie są Jej wskazania, dziś nam tak potrzebne, a wręcz konieczne w obliczu „zła, które w najprzeróżniejszych formach grozi zdeptaniem wiary” - jak stwierdził Benedykt XVI? Pamiętamy, iż Maryja zaprosiła dzieci, by przychodziły każdego 13. dnia przez kolejne miesiące. Obiecała, że później powie im, kim jest i czego pragnie. Na początku objawień ukazała im wizję piekła, a dopiero później przekazała zasadniczą treść Orędzia. Pedagogia Matki Bożej nie była tu przypadkowa. Maryja ukazała bowiem świat w zupełnie innej optyce, rozszerzyła nasze patrzenie, które zdominowane zostało przez to, co doczesne i zmysłowe. Treść wizji otwiera nam oczy i uświadamia, iż rzeczywistość wokół nas to nie tylko to, co dostrzegają zmysły. Zwróćmy uwagę, iż objawienia w Fatimie mają miejsce w czasie, kiedy trwa I wojna światowa; oto niemal natychmiast po ich zakończeniu wybucha rewolucja komunistyczna, a następnie świat doświadcza cierpień II wojny światowej. W perspektywie doczesności można by zatem stwierdzić, iż gdyby nie było np. Lenina, nie byłoby rewolucji, czy też bez Hitlera nie byłoby II wojny światowej. Natomiast Fatima daje nam do zrozumienia, iż tego rodzaju myślenie jest błędne, gdyż czym innym jest przejaw zła, a czym innym jego źródło. Skoro tak, to należy wybrać inne środki zaradcze, inne lekarstwo na doświadczane zło. Świat zamknięty w doczesności zmaga się z bardzo różnorodnymi przejawami zła, ale nie może znaleźć właściwego na nie panaceum. Oto Maryja ukazała inną drogę; trzeba nam szukać i okiełznać zło u źródła, usunąć przyczynę, a nie skupiać całej uwagi jedynie na jego wielorakich skutkach. Oto dlaczego ukazana została wizja piekła. A zatem, czy po 100 latach od objawień jesteśmy świadomi treści wezwania Fatimskiej Pani? Przywołajmy słowa Matki Bożej, wypowiedziane w czasie pierwszego objawienia, czyli 13 maja 1917 roku: Przyszłam was prosić, abyście tu przychodzili przez 6 kolejnych miesięcy, dnia 13 o tej samej godzinie. Potem powiem, kim jestem i czego chcę. Zauważmy, iż Maryja w samym fakcie ukazania się w 13. dniu miesiąca nie zawarła całego przekazu, dzieci bowiem mają przychodzić przez kolejne miesiące, a dopiero później „niezwykła Pani” oznajmi, kim jest i czego pragnie. Zatem postrzeganie Orędzia Fatimskiego jedynie w ramach 13. dnia miesiąca jest pewnym uproszczeniem. Czym innym jest dzień objawień - przychodźcie tu przez kolejne miesiące, a czym innym treść objawień – później powiem wam, czego pragnę. Dzień objawień i cała bogata tradycja z nim związana, będąca dziękczynieniem za ten dar, nie może być jedynym sensem fatimskiej pobożności. Składać dziękczynienie za dar z Nieba, podtrzymywać żywą pamięć jest czymś chwalebnym i godnym uznania, lecz nie może stać się celem samym w sobie, gdyż nie jest formą wypełnienia wezwania płynącego z Fatimy. Nieporozumieniem byłoby, gdybyśmy zatrzymali się jedynie na dziękczynieniu, a zapomnieli o treści daru, za który dziękujemy, jak również nie podjęli apelu skierowanego do nas przez Matkę Bożą. Wystarczy przywołać okoliczności związane z ukazaniem się Anioła Pokoju Portugalii Fatimskim Pastuszkom, by dostrzec ów szerszy kontekst treści Fatimskiego Przesłania. Siostra Łucja tak pisze o pierwszym spotkaniu z Aniołem, który zwrócił się do dzieci w następujący sposób: Co robicie? Módlcie się! Módlcie się dużo! Serce Jezusa i Maryi chcą przez was okazać (światu) wiele miłosierdzia. Ofiarujcie bezustannie Największemu modlitwy i umartwienia.2 Natomiast kiedy Anioł ukazała się po raz trzeci: Trzymał w ręce kielich, nad którym unosiła się święta Hostia, z której spływały krople Krwi do kielicha. Nagle kielich z Hostią zawisł w powietrzu, a Anioł uklęknął na ziemi i powtórzył trzy razy modlitwę: Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu, Duchu Święty, uwielbiam Cię ze czcią najgłębszą. Ofiaruję Ci przenajdroższe Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Pana naszego Jezusa Chrystusa, obecnego na wszystkich ołtarzach świata, na przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa i zaniedbania, które Go obrażają. Przez niezmierzone zasługi Jego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi proszę Was o nawrócenie biednych grzeszników. Następnie podnosząc się z klęczek wziął znowu w rękę kielich i Hostię. Hostię podał mnie, a zawartość kielicha podał Hiacyncie i Franciszkowi do wypicia mówiąc równocześnie: Przyjmijcie Ciało i Krew Jezusa Chrystusa, okropnie znieważanego przez niewdzięcznych ludzi. Wynagrodźcie ich grzechy i pocieszajcie waszego Boga! Potem znowu uklęknął i odmówił z nami trzy razy tę samą modlitwę: Trójco Przenajświętsza i znikł. Kontynuację tej prośby i wezwania znajdujemy w słowach Matki Bożej, która w czasie pierwszego ukazania się 13 maja 1917 roku skierowała do dzieci jednoznaczną prośbę: Czy chcecie ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, które On wam ześle jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany i jako prośba o nawrócenie grzeszników? - Tak, chcemy! [odpowiedziały dzieci]. - Będziecie więc musieli wiele cierpieć, ale łaska Boża będzie waszą siłą! Kiedy w lipcu 1917 roku Maryja ukazała dzieciom wizję piekła, jej słowa stały się jeszcze bardziej przynaglające i wzywające do pokuty, umartwienia oraz modlitwy za grzeszników. Tak wspomina to wydarzenia s. Łucja: Ofiarujcie się za grzeszników i mówcie często, zwłaszcza gdy będziecie ponosić ofiary: O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, za nawrócenie grzeszników i na zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi. Jak zatem mamy ratować dusze przed piekłem? Jak pomagać grzesznikom w podjęciu drogi nawrócenia? Odpowiedź jaka pada z usta Matki Bożej jest jednoznaczna: Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Żeby je ratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeżeli się zrobi to, co wam powiem, wielu przed piekłem zostanie uratowanych i nastanie pokój na świecie. […] przybędę, aby prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty.6 Nie możemy zapomnieć, iż zapowiedziane objawienie w 1917 roku ( przybędę, aby prosić) stało się faktem. W 1925 roku Maryja ukazała się s. Łucji w Pontevedra i wyjaśniła treść nabożeństwa w pięć pierwszych sobót miesiąca. Następnie w 1929 roku w Tuy przekazała przesłanie dotyczące poświęcenia świata i Rosji Jej Niepokalanemu Sercu przez Papieża w kolegialnej jedności z biskupami całego świata. Siedem lat po zakończeniu fatimskich objawień Matka Boża zezwoliła siostrze Łucji na ujawnienie treści drugiej części tajemnicy fatimskiej. Jej przedmiotem było nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. 10 grudnia 1925 r. objawiła się siostrze Łucji Maryja z Dzieciątkiem i pokazała jej cierniami otoczone serce. Dzieciątko powiedziało: Miej współczucie z Sercem Twej Najświętszej Matki, otoczonym cierniami, którymi niewdzięczni ludzie je wciąż na nowo ranią, a nie ma nikogo, kto by przez akt wynagrodzenia te ciernie powyciągał. Maryja powiedziała: Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewierności stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden Różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia. W tym oto szerszym kontekście, przez pryzmat nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi, należy odczytywać również treść tzw. trzeciej części fatimskiej tajemnicy. Jest ona symbolicznym przedstawieniem przyszłych losów Kościoła, który doświadczy cierpienia, jeśli nie spełni się tego, o co prosiła w Fatimie Matka Boża. Jej fragment brzmi następująco: […] zobaczyliśmy po lewej stronie Naszej Pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku; Anioł wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta!8 Oto kluczowe wątki Przesłania Matki Bożej, które ukazują Fatimę jako wezwanie, a jego treść zasadniczo wykracza poza nabożeństwa związane z 13. dniem miesiąca. Ponadto, jeśli Fatimę utożsamiamy jedynie z Maryją, czy też z kultem maryjnym, wówczas mamy do czynienia z pewnym uproszczeniem czy też niezrozumieniem całości Przesłania. Maryja jest obecna, jest Matką niosącą pomoc człowiekowi, nie jest Ona jednak w centrum całości objawień fatimskich, jeśli chodzi o istotę samego Przesłania. W centrum stoi bowiem Bóg, ku któremu mamy zwrócić całe swoje życie, a Niepokalane Serce Maryi jest nam drogą ku temu celowi. Zobowiązania wynikające z poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi. Czyż przywołane słowa nie stawiają konkretnych i ważnych pytań, jak np.: czy dziś pamiętamy treść obietnic i zobowiązań, które dobrowolnie i świadomie złożyliśmy Bogu? Czasem rodzi się wątpliwość, czy zobowiązania te zostały wówczas jasno sprecyzowane. Trudno bowiem wypełnić to, czego się od początku nie jest świadomym. Otóż, co należy podkreślić, zobowiązania wynikające z treści złożonych ślubowań, aż nadto były podkreślane i jednoznacznie wskazywane. W takim oto kształcie narodziła się na polskiej ziemi pobożność fatimska, która od początku związana jest z nabożeństwem do Niepokalanego Serca Maryi. Pytanie o Fatimę. Słabością naszych czasów są narastające wszelkiego rodzaju podziały oraz poczucie bezradności; często mówimy: „co ja sam mogę zrobić, nie zmienię świata, nie pokonam zła, nie przezwyciężę ograniczeń, które stoją na mojej drodze.” Rzeczywiście, czy sam jedynie dzięki ludzkiej zaradności mogę zmienić świat? Nie! Oto Fatima przekazuje nam jakże potrzebne i konkretne „lekarstwo” z Nieba.