Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Download Joomla Templates by NewJackets

Refleksja

Opublikowano: czwartek, 02, sierpień 2018

REFLEKSJA O BISKUPIE NATHANIE - 4
Przed modlitwą Anioł Pański / przed Koronką do Miłosierdzia Bożego
Czwartek, 16.08.2018

Biskup Józef Nathan zabiegał, by możliwie wielu umysłowo chorych uchronić przed skutkami programu eutanazji, czyli w praktyce przed śmiercią w komorach gazowych. Część pacjentów wysłał na urlopy do domów. Innych – jeśli tylko było to możliwe – rekomendował wobec władz jako niezbędnych dla funkcjonowania zakładu. Ulubieńcem nazistów nie był na pewno. Na szpital nałożono wysokie karne odszkodowania za rzekomą rozrzutność i luksusy oferowane chorym oraz za wydatki poniesione na budowę kościoła św. Rodziny. A biskup z jednej strony zabiegał, z pomocą prawników, o zmniejszenie kary, z drugiej wychodził naprzeciw nowemu wyzwaniu. Byli nim przetrzymywani w obozie w Branicach jeńcy wojenni z Rosji, z Ukrainy, z Polski, Francji i Belgii. Za zgodą Józefa Nathana potajemnie przyprowadzano ich do kościoła Świętej Rodziny, by przy zamkniętych drzwiach mogli korzystać z sakramentów. Branickie siostry opowiadały m.in. o gromkim i pięknym śpiewie polskich kolęd, który niósł się z zamkniętej świątyni. Biskup pozwolił też korzystać z kościoła duchownym obrządków wschodnich, by jeńcy mogli się modlić według rytu, jaki znali. Nathan pomagał również kapłanom więzionym w Dachau. Posyłał im dary, a nawet pomógł w przemyceniu do obozu figury Matki Bożej z klasztoru salwatorianów spod Krnova. Wojna dobiegała końca. Mimo że na dachach budynków szpitalnych w Branicach wymalowano znaki Czerwonego Krzyża, nie uchroniło to kompleksu od nalotów. Zniszczone zostają warsztaty, magazyny ze zbożem i pawilon z główną kuchnią. W Wielką Sobotę, 31 marca 1945, odcięto prąd i wodę. Biskup z żalem zanotował, że w Wielkim Tygodniu trzeba było wygasić wieczne lampy. Dzięki osobistej odwadze udało mu się uzyskać na noc z 1 na 2 kwietnia zawiesznie broni. Pozwoliło ono ewakuować 600 chorych. Biskup razem z nimi udał się na tułaczkę. Pacjenci zostali przewiezieni do Opavy, Bruntala, a nawet w okolice Pragi. W Branicach zostało trzech kapłanów, kilkanaście sióstr i kilku pracowników świeckich. Na szpitalnych budynkach pojawiły się napisy „tyfus”. Miały być zabezpieczeniem przed wtargnięciem Rosjan. Biskup Nathan wrócił do Branic 5 czerwca 1945. Już po wojnie - 15 sierpnia 1945 roku - Branice zmieniają kościelną przynależność, przechodząc pod władzę administratora apostolskiego, ks. Bolesława Kominka. We wrześniu do Branic przyjeżdża kardynał August Hlond, prymas Polski. Po spotkaniu z nim biskup Nathan uznaje zwierzchnictwo nowego przełożonego kościelnego. W styczniu 1946 ks. Kominek ustanawia przewodniczącym fundacji ks. Jana Hajdę. Bp Nathan wciąż pozostaje w Branicach. W dniu 79. urodzin na prośbę ks. Hajdy Nathan ubiera się w strój biskupi. Wielu nowych mieszkańców Branic, przybyłych po wojnie, dopiero wtedy dowiaduje się, że jest on biskupem. Nie uchodzi to także uwadze władz. Już 11 grudnia 1946 do Branic przyjeżdżają przedstawiciele Wydziału Społeczno-Politycznego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach i nakazują biskupowi następnego dnia wyjechać do Niemiec. Na skutek interwencji różnych osób 13 grudnia do Branic przyjeżdża Arka Bożek, wicewojewoda śląsko-dąbrowski. Na jego ręce bp Nathan składa oświadczenie, że czuje się Morawianinem i do Niemiec wyjechać nie chce. Miejsce wysiedlenia zostaje zmienione na Opavę.